Top menu navigation

12/29/2014

Pikantne skrzydełka z kurczaka

Kolejny przepis przygotowany przed pobytem w szpitalu... Tego dnia dużo w kuchni natworzyłyśmy. W czasie, gdy kroiłam z siostrą składniki, mama przygotowywała te pyszne skrzydełka :) 
Polecam grubo je opanierować, bo trochę się sypie panierka...


wykorzystałam:
1kg skrzydełek
0,5l maślanki
2 łyżeczki mieszanki ostrych przypraw
3 łyżeczki przyprawy do kurczaka
panierka:
ok. 2 szkl. pokruszonych płatków kukurydzianych
2 łyżki sezamu


Skrzydełka zalała maślanką i dosypała przypraw. Wszystko ze sobą wymieszała i odstawiła na prawie dobę do lodówki (wystarczy kilka godzin). Po wyjęciu z lodówki, mama wyciągała pojedynczo skrzydełka, obtaczała w pokruszonych płatkach wymieszanych z sezamem. Układała na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekła ok. 30 minut w 200 stopniach. Po 15 minutach pieczenia przekładała je na druga stronę. 

Zrobiłyśmy jeszcze frytki z piekarnika. I tak jak skrzydełka były rewelacyjne, chrupiące i soczyste równocześnie, tak frytki były...ehm... no zjadło się je jakoś. To była już kolejna próba do zrobienia frytek z piekarnika i kolejna do kitu, wniosek mam jeden. Nie da się zrobić chrupiących frytek z piekarnika :P 


12/22/2014

Wafle z kremem czekoladowym i powidłami śliwkowymi

Słodyczy ciąg dalszy. Teraz wspomnienie wafli, które nierozerwalnie zawsze będą mi się kojarzyć z domem. Nikt nie robi tak dobrych jak mama! 
Ale warto spróbować ;) 

Prosty, smaczny deser. Wydaje mi się, że ten smakołyk zna sporo osób, jeśli nie wszyscy


wykorzystałam:
1 op. wafli
1 słoik powideł śliwkowych
1/4 kostki masła
1/4 kostki margaryny
2 łyżki kakao
3 łyżki cukru 
papier do pieczenia/folia spożywcza
książka/taca


Masło i margarynę ucieramy na puszystą masę, dodajemy cukier i kakao, a następnie ucieramy dalej. Masę chwilę chłodzimy (ok. 15 minut). Wafle przekładamy na zmianę: raz powidłami raz masą. Odkładamy na bok, przykrywając papierem do pieczenia lub folią, na to kładziemy książkę/tacę i doduszamy czymś ciężkim. Odstawiamy na bok. Na ile? Hm... zależy jak dobrze schowacie ;) My rzadko wytrzymujemy dłużej niż 30 minut ;)



12/19/2014

Domowy budyń waniliowy

Dawno postu nie było. Dawno mnie w domu nie było. Teraz więcej czasu spędzam w szpitalu... Przez to kuchnia praktycznie dla mnie nie istnieje. 
Mam w zanadrzu kilka potraw, które przygotowałam przed pobytem w szpitalu, a których nie zdążyłam opublikować. Postaram się je powoli wrzucać. 

Na początek domowy budyń waniliowy


 
wykorzystałam:
1l. mleka
1 laska wanilii
3 łyżki cukru
2 czubate łyżki mąki ziemniaczanej



Z 1l. mleka odlewamy 1 szklankę, do której wsypujemy mąkę ziemniaczaną i mieszamy. Pozostałą część wlewamy do garnka (z grubym dnem - większa szansa, że nie przypalimy), laskę wanilii nacięłam wzdłuż i wraz z cukrem dorzuciłam do mleka. Całość podgrzewałam na małym ogniu. Wyjęłam wanilię, przeciągnęłam nożem po wnętrzu, wybierając tym sposobem "ziarenka" ze środka. I ziarenka i laskę wanilii wrzuciłam ponownie do mleka. Gdy mleko się zagotowało, wyjęłam laskę wanilii i małym strumieniem dodawałam zawiesinę z mąki ziemniaczanej, równocześnie energicznie mieszając trzepaczką aż zgęstnieje. Przelałam do salaterek, które wcześniej wcześniej przepłukałam zimną wodą. 



12/01/2014

Krokiety z pieczarkami i kiszoną kapustą

Oto i on - GRUDZIEŃ! Od samego rana za oknem zimowo, na początek -8, a później powolutku, dość nieśmiało zaczął prószyć śnieg! I od razu + 100 do mojej energii. Uwielbiam śnieg!
Ma swoje minusy - jest zimno na dworze. Po za tym sporo frajdy! Dużo śniegu = dużo zabawy na świeżym powietrzu: zjeżdżanie na sankach, kuligi, śnieżkowa wojna, itp. itd. I powrót do domu z jęzorem wywalonym do ziemi, czerwonym nosem i zmarzniętymi policzkami. Czyż zima nie jest piękna? 


Taka pogoda kojarzy mi się też z... kubkiem gorącego barszczu i krokietami.

wykorzystałam:
na ciasto na naleśniki (ok.15 naleśników):
2 jajka
ok. 0,7 kg mąki
ok. 0,5l mleka
szczypta soli
olej do smażenia

na farsz:
0,5 kg pieczarek
1 średniej wielkości cebula
0,5 kg kapusty kiszonej
3 łyżki masła
sól, pieprz

ponadto:
1-2 szkl. bułki tartej
1 jajko
odrobina wody
przyprawa uniwersalna
 
Wszystkie składniki na ciasto wymieszałam - ciasto musi być lejące, jeśli jest za mocno lejące dodajcie trochę mąki, gdy zbyt gęste trochę mleka. Dlatego przy podawaniu ilości dodałam "ok.". Smażyłam na blado cienkie średniej wielkości naleśniki. 
Pieczarki oczyściłam i pokroiłam w kostkę. Obraną cebulę drobno pokroiłam. Cebulę, pieczarki i masło lekko posoliłam i popieprzyłam, następnie wrzuciłam na patelnię. Smażyłam pod przykryciem, od czasu do czasu mieszając. Po ok. 20 minutach dodałam odciśniętą kapustę kiszoną i wszystko razem dalej dusiłam pod przykryciem, aż wszystko zmiękło.
Na środku naleśnika układałam farsz lekko rozsmarowując. Dwa równoległe boki składałam do środka, a zaczynając od jednego z prostopadłych doń boku zwijałam. 
Bułkę tartą wymieszałam z przyprawą. A jajko rozmąciłam z odrobiną wody.
Zwinięte naleśniki najpierw obtaczałam w jajku a następnie w bułce tartej. Smażyłam z każdej strony na mocno rozgrzanym oleju. 

Niedługo powtórka ;)


11/29/2014

Pierogi leniwe

Uuuuwielbiam pierogi :D 
Na słodko ;) 
na słono tylko ruskie, ale te w babcinej wersji ;)



Cóż, nawet leniwe wymagają trochę wysiłku. Ale są dobrym rozwiązaniem, gdy np. zostaną nam ziemniaki z obiadu dzień wcześniej i jest ich za mało, by przygotować zapiekankę. Ziemniaków mi nie zostało z dnia poprzedniego, dlatego je specjalnie ugotowałam .

Wykorzystałam:
125g serka waniliowego
125g białego twarogu
3 małe ziemniaki
1 jajko
3 szkl. mąki
szczypta soli

do podania:
masło
bułką tarta
cynamon 
cukier

Ziemniaki obrałam, ugotowałam i podusiłam, odstawiłam do wystygnięcia (gdy macie ziemniaki z dnia poprzedniego wystarczy je podusić). Sery dokładnie wymieszałam, dodałam do ziemniaków i wszystko razem jeszcze raz podusiłam. Na stolnicę wsypałam mąkę. Zrobiłam w głębienie, do którego dodałam szczyptę soli, ziemniaki z serami i jajko. Wszystko zagniotłam. Uformowałam wałek, z którego docinamy równe kawałki. Wrzucamy do gotującej się wody i czekamy aż wypłyną. 




Co do podania bywa różnie ;)
Ja lubię lekko przesmażone. Dlatego: 2 łyżki masła rozpuszczam, dodaję łyżkę bułki tartej i odrobinę cynamonu. Dodaję pierogi i mieszam. Przekładam na talerz i posypuję łyżeczką cukru. A następnie zajadam aż uszy się trzęsą ;)
Dla nielubiących podsmażanych (i cynamonu) wystarczy rozpuścić masło i dodać bułkę tartą, wymieszać i polewać pierogi.


Muffiny czekoladowe

Sprężyste, delikatne, wilgotne, ekspresowe, przepyszne! 



Kiedyś te właśnie muffiny pojawiały się u nas baaardzo często, później eksperymentowałyśmy coraz bardziej próbując coraz to nowych przepisów na muffiny/babeczki, a w pewnym momencie zaginął mi zeszyt, w którym zapisałam przepis. Niedawno odnalazłam zeszyt! Ochotę na słodkie miałam olbrzymią, a traf chciał, że w kuchni było wszystko, co potrzebne ;)

wykorzystałam:
1 szkl. mąki
1/2 szkl. cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
3 płaskie łyżki kakao
125g pokruszonej gorzkiej czekolady
szczypta soli
1 średnie jajko
2 łyżeczki olejku waniliowego
250g jogurtu naturalnego
1/2 szkl. oleju


Suche składniki mieszamy w jednej misce (w tym kawałki gorzkiej czekolady), mokre w drugiej. Przelewamy mokre do suchych i lekko mieszamy za pomocą widelca. 
Piekarnik rozgrzałam do 200 stopni z termoobiegiem. blachę do muffinek wyłożyłam papierowymi foremkami. Za pomocą łyżki nakładałam ciasto do każdej foremki (do trochę powyżej połowy). Piekłam ok. 10 minut.

11/25/2014

Plyndze (placki ziemniaczane)

Uwielbiam plyndze! Aż się cała trzęsę na te placuszki. Jednak ręczne tarcie kilograma ziemniaków bądź więcej na tarce to naprawdę nic najprzyjemniejszego. Trze człowiek pyrę za pyrą a masy nie przybywa... Raz na jakiś czas można zrobić. 
A gdy się ma malakser można i częściej ;) Zawsze mi się wydawało, że w smaku będą zupełnie inne od tych tartych ręcznie. Pomyłka! Są równie smaczne :) Ale o wiele szybsze w przygotowaniu. Okay, mi zajęły tym razem mnóstwo czasy, gdyż nie wiedziałam jak zmontować malakser :p hihihih aż wstyd ;)
Sporo osób je na słono, u nas zawsze na słodko. Może kiedyś się przełamię do przygotowania słonej wersji ;)



wykorzystałam:
ok. 1 kg ziemniaków
2 jajka
1 czubata łyżka mąki pszennej
1 czubata łyżka mąki ziemniaczanej
szczypta soli
olej do smażenia

Ziemniaki obrałam, opłukałam i przepuściłam przez malakser. Od startych ziemniaków odlałam nadmiar wody (? soków?) dodałam jajka, mąki oraz sól i wymieszałam. Rozgrzałam olej na patelni i łyżką nakładałam małe, cienkie porcje. Smażyłam na złoto.
Zajadaliśmy posypane cukrem. 
Mniami pychota!






Placuszki i racuszki

11/23/2014

DIY kartki świąteczne

Oprócz gotowania i pieczenia od czasu do czasu zdarza mi się również coś ręcznie robionego zmajstrować. Daleko mi do perfekcji, ale trening czyni mistrza :)

Oto moja pierwsza propozycja kartki świątecznej - bałwanek :) 


Potrzebowałam:
brązową kartkę z bloku technicznego A4
białą kartkę z bloku technicznego
ogonek od liścia
czarny długopis
czerwony długopis
dwa kawałki cienkiej niebieskiej wstążki
taśma klejąca
nożyczki
cyrkiel

Z brązowej kartki wycięłam długi prostokąt, który po złożeniu dał mi kwadrat. Za pomocą cyrkla narysowałam na białej kartce 3 koła: duże, średnie i małe. Ogonek od liścia oczyściłam i przecięłam na pół. Pierwsze koło (duże) przykleiłam do brązowego kwadrata za pomocą kawałka taśmy klejącej zwiniętej w rulonik (uformowałam rulonik z taśmy, przykleiłam do białego koła i wszystko razem przydusiłam do brązowej kartki). Na wierzch przyklejonego koła za pomocą 2óch małych kawałków taśmy klejącej przykleiłam rączki bałwanka, czyli ogonek od liścia przecięty na pół. Średnie koło przymocowałam na duże w ten sam sposób, jak duże koło do brązowego kartonika. Uważałam żeby koło zakryło taśmę od rączek.  Na średnie koło przykleiłam niebieskie wstążki, które będą szalikiem. Najmniejsze koło przykleiłam za pomocą rulonika z taśmy klejącej do średniego koła. Czarnym długopisem narysowałam guziki, oczy i uśmiech a czerwonym długopisem marchewkowy nos. :)



11/22/2014

Ryba zapiekana z suszonymi pomidorami

Uwielbiam ryby na obiad, a ta była naprawdę super prościutka!


składniki:
1kg mrożonych dowolnych filetów rybnych
1 cytryna
4 łyżki suszonych pomidorów + olej w którym były zaprawione


Cytrynę sparzyłam, następnie pokroiłam w plastry, a później jeszcze na pół. Na kawałkach cytryny układałam filety rybne. Pomidory drobniutko pokroiłam. Olejem z przyprawami polałam każdy filet. Następnie posypałam pokrojonymi pomidorami. Piekłam w piekarniku przez 40 minut w temp. ok. 180 stopni.


11/21/2014

Miękkie ciasteczka migdałowe

Kawa czy herbata? Bez znaczenia, bo ciasteczka pasują i do pierwszego i do drugiego. Są bardzo delikatne, dosłownie rozpływają się w ustach. W trakcie przygotowań obawiałam się, że będą za słodkie, pomyliłam się - wyszły idealne :) i w ilości 21 ciasteczek (jednak kwestia ilości zależna jest od Was ;) - czy zrobicie mniejsze, czy większe kawałki)


wykorzystałam:
80g płatków migdałów
1szkl. mąki migdałowej
4 łyżki mąki żytniej* + trochę do podsypania
0,5szkl. cukru pudru + odrobina po pieczeniu do obtoczenia
2 białka**
0,5łyżeczki sody oczyszczonej
odrobina aromatu migdałowego
odrobina masła i mąki do wysmarowania blachy


Migdały drobno pokruszyłam. Migdały, cukier, sodę i mąki wrzuciłam do miski i wymieszałam za pomocą trzepaczki żeby ewentualne grudki rozdrobnić. 
W oddzielnej misce ubiłam białka na sztywno.
Przełożyłam pianę z białek do miski z produktami sypkimi, dodałam aromat migdałowy i wymieszałam
Przełożyłam na stolnicę podsypaną mąką. Uformowałam wałek z ciasta, odkrajałam małe kawałki i przygotowywałam z nich owalne ciasteczka (ciasto jest trochę klejące, ale nie dodawajcie więcej mąki). 
Piekłam w piekarniku nagrzanym do ok. 200 stopni z termoobiegiem przez 5 minut. Ciepłe obtaczałam w cukrze pudrze.
Teraz czekam na powrót domowników i ich opinie ;)
Myślę, że wykorzystam ten przepis ponownie na zbliżające się Święta Bożego Narodzenia :)





*wykorzystałam mąkę żytnią, bo brakło pszennej ;)
**białka ze średnich jajek



W orzechowym raju 3
Prezenty na Mikołajki

11/20/2014

Potrawka z kurczaka

Przepis pochodzi z książki "Współczesna kuchnia polska" autorstwa Henryka Dębskiego (wyd. w Warszawie w 1985r.). W książce jest przepis na potrawkę z indyka, pozwoliłam sobie na modyfikacje -przepis w wersji "po" poniżej. 
Potrawka zawsze kojarzyła mi się ze szpitalnym jedzeniem, z jedzeniem jałowym i mało przyjemnym... Potrawka z poniższego przepisu była DUŻYM zaskoczeniem!
W kwestii ilości porcji wystarczyło dla 5 bardzo głodnych dorosłych osób (3 kobiety + 2 mężczyzn) :)



składniki:
2 średnie piersi z kurczaka
2 małe marchewki
1/2 puszki zielonego groszku
1 mała cebulka
4dkg masła lub margaryny (wykorzystałam masło)
4dkg mąki
100ml śmietany
1 żółtko
natka pietruszki
sól, pieprz,cukier
sok z cytryny do smaku

Mięso i warzywa (obrane), umyłam i pokroiłam w grubszą kostkę, zalałam wrzącą osoloną wodą(ok. 400-500ml) i chwilę gotowałam pod przykryciem. Masło roztopiłam i wymieszałam z mąką. Oddzieliłam mięso i warzywa od wody, a masło z mąką dodałam do wody, w której gotowałam wcześniej warzywa i mięso. Zagotowałam szybko mieszając trzepaczką. Następnie wymieszałam z żółtkiem i śmietaną. Dodałam warzywa i mięso, chwilę jeszcze dusząc na małym ogniu. Drobno pokrojoną każdy posypywał wg własnego uznania już mając danie na talerzu :) Zajadaliśmy z gotowanym ryżem.


11/18/2014

Pasta rybna

Gdzieś na jakimś forum widziałam pytanie, dlaczego na blogach kulinarnych raczej nie ma informacji na temat tego na ile porcji są proporcje. Mnie np. ciężko jest określić dla ilu osób wystarczy. Każdy ma inny apetyt i zdolności pochłaniania... Postaram się podawać ile wychodzi z podawanych przeze mnie składników. Tej pasty wyszła mała miseczka ;) I teraz sami oceńcie na ile osób Wam to wystarczy, bo taką ilość jest się w stanie zjeść na raz przez jedną osobę, gdy np. tylko zagryza pieczywem, ale gdy już obłoży się nią chleb czy bułki to starczy na dłużej i to dla kilku osób ;-)



I do śniadania i do kolacji rewelacyjna pasta z wędzonego dorsza. W smaku porównałabym ją do... sosu tatarskiego ;) Tylko zamiast kiełbasy mamy rybę.

składniki*
kawałek wędzonego dorsza
2 łyżki majonezu
ok 70g białego serka homo
1 łyżeczka musztardy
1 ogórek konserwowy
1 mała cebula

Rybę bardzo delikatnie i uważnie oddzielałam od ości i przekładałam do miseczki. Ogórek i cebulę bardzo drobno pokroiłam i dodałam do ryby. Następnie dodałam pozostałe składniki i dokładnie wymieszałam. Pasta jest delikatna i   P R Z E P Y S Z N A.




 

Cinnamon Donut Muffins

Najskuteczniejszym sposobem, aby narobić mi apetytu jest pozostawienie mnie sam na sam z pinterest.com z otwartymi wynikami wyszukiwania dotyczącymi muffinów (i jedzenia w ogóle ;) ). Ślinka cieknąca po kolana jest dobrym motywatorem do ruszenia tyłka i upieczenia słodkiego małego co nieco. Przyznaję się, że nie miałam pojęcia jak je przygotować. Skorzystałam z przepisu ze strony Moje Wypieki
Zmieniając trochę proporcje i składniki, dlatego wymienię je:


Wykorzystałam:
2 szkl. mąki
2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka soli
1/2 łyżeczki cynamonu
3/4 szklanki cukru
1/3 szklanki oleju
1 jajko
3/4 szklanki mleka

oraz: 3 łyżki masła, roztopionego
1/2 szklanki drobnego cukru
1 łyżka cynamonu

Wszystkie sypkie składniki wymieszałam w jednej misce, a mokre w drugiej. Za pomocą widelca lekko wymieszałam - dosłownie kilka razy "podrapałam" ciasto.
Ciastem wyłożyłam silikonowe foremki. Piekłam ok. 10 minut (do suchego patyczka) w piekarniku nagrzanym do 200 stopni.
Cukier wymieszałam z cynamonem. Wsypałam do jednego talerza, a do drugiego wlałam roztopione masło. Pączko-muffiny najpierw obtoczyłam w maśle, następnie w cynamonowym cukrze. I gotowe, a jakie są smaczne paluszki po takiej robocie ;) Przyjemny dodatek do kawki, baaaaaaaaaaardzo baaaardzo słodki ;) Mało są pączkowe, mają za to niepowtarzalny smak.


11/17/2014

Mocno czekoladowe tosty i przepyszne kakao

Cóż za śniadanie... Solidna dawka czekolady od rana przy szaro-deszczowo-mglistej pogodzie to idealny początek dnia! A do tego jeszcze kakao. Oj uraczyłam się! 


składniki:
na kakao:
2 łyżki kakao 
300 ml mleka (w tym 100 ml do tostów!)
1 łyżeczka miodu

na tosty:
1 jajko**
100 ml kakao
krem czekoladowy do przełożenia
4 skibki chleba*
olej do smażenia
1/2 szkl. śmietanki 32%
1 łyżeczka cukru

Mleko podgrzałam, dodałam do niego kakao i jeszcze chwilę podgrzewałam. 
Do rozmąconego jajka dodałam 100 ml kakao i dokładnie wymieszałam. Wlałam olej na patelnię i mocno ją rozgrzałam. Chleb obtoczyłam w masie jajeczno-kakaowej i smażyłam do chrupkości z obydwu stron.Usmażony chleb przesmarowałam kremem czekoladowym i złożyłam. Kremówkę ubiłam z dodatkiem cukru. A gdy kakao do picia trochę przestygło dodałam do niego miód. 
Czekoladowa eksplozja smaku! :)


*wykorzystałam kilkudniowy chleb
**wykorzystałam rozmącone jajko, które mi zostało z grzebieni


Penne z sosem mięsno-pomidorowym

Oto obiad na czas przygotowania makaronu ;) Dawno u nas makaronu nie było zajadaliśmy aż nam się uszy trzęsły :)



Składniki:
1/2kg mięsa mielonego
sos pomidorowy (sos z tego przepisu)
olej do smażenia
450g makaronu penne 
woda, sól
drobno starty żółty ser do posypania (opcjonalnie)


W dużym garnku wstawiłam osoloną wodę na makaron. Rozgrzałam patelnię z odrobiną oleju, wrzuciłam mięso mielone. Od czasu do czasu mieszałam mięso za pomocą widelca rozdrabniając je przy okazji. Gdy mięso się podsmażyło dodałam sos. Podgrzewając mieszałam. Makaron robiłam wg instrukcji na opakowaniu (u mnie było to 11 minut). Gdy makaron był gotowy odcedziłam go [nie przelewałam zimną wodą]. Odrobinę sosu dodałam do makaronu i wymieszałam. Nałożyłam porcje na talerze, na to sos i na to ser :)

I przyznam się, że tak jak kiedyś byłam pewna, że marka makaronu nie robi różnicy, tak teraz już nie jestem tego taka pewna. Pewnie wina pobytu we Włoszech... ;) Makaron gotowałam w wodzie bez dodatku oleju i nie zahartowałam go po odcedzeniu a mimo to nie posklejał się ;)

11/16/2014

Grzebienie francuskie

Najgorzej jak przyjdzie taki smak na słodkie, że obojętnie co by się nie robiło, nie idzie go zagłuszyć. A gdy jeszcze dojdzie do tego niedzielne rozleniwienie nie pozostaje nic innego niż ruszyć do sklepu. Ale za oknem szaro, wietrznie i do tego deszcz. Podobno, gdy lenistwo osiąga wysoki poziom, wtedy wzrasta i poziom kreatywności. U mnie może i kreatynie nie jest tym razem, ale za to bardzo smacznie i SZYBKO.
Grzebienie francuskie! Najpierw chciałam zrobić z budyniem, ale budyń jeszcze gotować? Nie chce mi się. Ha! Jest dżem! Są i grzebienie francuskie z dżemem. Łączny czas przygotowania to ok. 20 min. 


składniki:
1 płat gotowego ciasta francuskiego
dżem
1 jajko
cukier 
woda
8
 
Ciasto pokroiłam na 6 na oko równych prostokątów. Na środek każdego łyżką nakładałam dżem. Brzegi lekko posmarowałam wodą. Prostokąty składałam na pół mocno ściskając brzegi. Ostrożnie nacinałam nożem dłuższy brzeg (tak aby nie dotrzeć do części z nadzieniem). Wierzch ciastka smarowałam rozmąconym jajkiem i posypywałam cukrem. Ciastka ułożyłam na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piekłam przez ok. 13 minut* w piekarniku rozgrzanym do 200 stopni.





*a dokładniej to do momentu aż zrobiły się złote z wierzchu.

sos pomidorowy

W czasie, gdy pomidorów było aż nadto, a te przechowywane w piwnicy liczyliśmy na skrzynki zrodził się pomysł sosu pomidorowego, który można zaprawić i w ten sposób nawet zimą rozkoszować się smakiem sosu z pomidorów, które pomidory przypominają nie tylko kształtem i kolorem, ale przede wszystkim smakiem.



Składniki:
pomidory
cebula
suszona bazylia*
sól, pieprz
oliwa z oliwek


Trudno mi określić dokładne ilości... Przyznaję się, że wagi kuchennej nie posiadam ;) 
Pomidory sparzyłam, obrałam ze skórki i pokroiłam w średniej grubości kostkę. Wrzuciłam do miski, posypałam solą, pieprzem oraz suszoną bazylią, wymieszałam i odstawiłam.
Cebulę obrałam i drobno pokroiłam. Niewielką ilość oliwy z oliwek wlałam na dno brytfanny. Na rozgrzaną oliwę wrzuciłam cebulę. Dusiłam do lekko złotego koloru pod przykryciem. Następnie dodałam przyprawione pomidory. Wszystko dusiłam pod przykryciem na małym ogniu od czasu do czasu mieszając, aż sos zrobił się gęsty. Gorący sos przełożyłam do wyparzonych słoików, zakręciłam, odwróciłam do góry dnem i przykryłam ścierką. 
Sos nadaje się i do makaronów i do pizzy :)


*zamiast suszonej można wykorzystać świeżą

11/15/2014

Czekoladowe mini serniczki

Maleństwa, które eksplodują czekoladowością już od pierwszego kęsa. Słodko-cierpkie maliny świetnie się z nimi komponują. 


Składniki:
spody:
ok. 100/150 g czekoladowych kruchych ciastek
4 łyżki roztopionego masła
masa serowa:
500g sera twarogowego zmielonego
2 jajka 
0,5 szklanki cukru
1 tabl. mlecznej czekolady


Ciastka pokruszyłam i wymieszałam z masłem. Nakładałam do silikonowych foremek do muffinek i mocno wgniatałam w dno :)

Czekoladę roztopiłam w kąpieli wodnej, odstawiłam do przestygnięcia. Oddzieliłam żółtka od białek. Do miski wrzuciłam ser i żółtka, wymieszałam mikserem. Gdy się połączyło dodałam czekoladę i dalej miksowałam. 
W oddzielnej misce ubiłam na sztywno białka, następnie dodałam cukier i jeszcze chwilę ubijałam. Na koniec obie masy (serową i z białek) delikatnie połączyłam. Piekłam ok 20 min. w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. Po czym zostawiłam w wyłączonym piekarniku, żeby powoli stygły i jeszcze delikatnie dochodziły :)
Podawałam udekorowane malinami. 


11/06/2014

Pieczona łopatka wieprzowa

Nie pieprz wieprza pieprzem, Pietrze,
bo bez pieprzu wieprz jest lepszy. 
[J.Brzechwa]

Komu idzie wymówienie łamańca językowego bez zacinania? Uwielbiam łamańce językowe i małe wyzwania. Najlepiej jak te drugie ktoś podejmuje za mnie :p
Dziś na łobiod łopatko wiepsiowo.



Składniki:
1 kg łopatki wieprzowej
2 małe cebule
2 małe pomidory
1 ząbek czosnku
1 małe jabłko
2 łyżeczki musztardy
0,5 puszki piwa jasnego
słodka papryka
pieprz ziołowy 
sól
oregano
nici do obwiązania
naczynie żaroodporne
woda do podlewania


Łopatkę obsypałam przyprawami (papryką, solą, pieprzem, oregano) i nimi natarłam, a na koniec dodałam musztardę i ją wtarłam w mięso. Ściśle obwiązałam nićmi i odstawiłam na czas przygotowania warzyw i owoca. Wszystkie obrałam. Czosnek zgniotłam i wrzuciłam na czarną dużą blachę. Cebulę, pomidory i jabłka pokroiłam na ćwiartki i dodałam do czosnku. Podlałam wszystko szklanką wody. Mięso ułożyłam na kratce w piekarniku (między kratkę a mięso położyłam folię aluminiową, ale nie jest ona niezbędna). Do żaroodpornego naczynia nalałam zimnej wody. Naczynie ułożyłam na najniższej "półce", na średnią wsunęłam blachę z warzywami a na najwyższą kratkę z mięsem. Ogrzewanie piekarnika włączyłam od dołu. Piekłam w sumie 2 godziny od czasu do czasu polewając mięso piwem i co jakiś czas odwracałam mięso do góry nogami :)



Mięso idealne do ziemniaków, klusek, kaszy. Można jeść z surówką lub np. bardzo smaczne jest z ogórkami kiszonymi.

11/05/2014

Jabłuszka w cieście

Jabłek wciąż u nas dostatek. I dobrze. Ba! Bardzo dobrze! Jabłka to samo zdrowie :) 



składniki:
1 mały jogurt naturalny
woda
3 jabłka
mąka
1 jajko
szczypta soli
odrobina cynamonu (opcjonalnie)
3 duże jabłka
olej do smażenia

Dlaczego nie ma ilości podanych przy wodzie i mące? Bo wyznacznikiem ilości zużycia tych składników będzie kubek po jogurcie :) Wody dajemy 1 kubek, a mąki 3.  Wszystkie składniki mieszamy ze sobą. Jabłka obieramy i kroimy w plasterki. Zanurzamy je w cieście i smażymy do złocistego koloru z jednej i drugiej strony. Można podawać np. z cukrem, cukrem pudrem.


10/29/2014

Wesołe koziołki

Parówki są produktem spornym dla wielu osób. Na niektórych działają jak płachta na byka i pokrzykują jakie to one są złe, niedobre, trujące, itd. a dla innych to smakowity kąsek. Cóż, ja uwielbiam parówki. Naturalnie zwracam uwagę na zawartość mięsa w parówce. Może parówka to nie jest smakołyk z najwyższej półki, aczkolwiek uważam, że mam takie samo prawo trząść się na parówki jak inni trzęsą się na np. smoothie z zielonych warzyw, którego ja bym nie tknęła :p 


Składniki:
parówki
słodka papryka
olej do smażenia

Właściwie wystarczyłyby tylko parówki i olej do smażenia, papryka trochę zmienia smak ;)
Parówki podzieliłam na 3 części, a następnie każdą z części nacięłam krzyżowo na obydwu końcach. Wrzuciłam na rozgrzany olej i posypałam przyprawą. Smażyłam aż do rozłożenia się naciętych końcówek.