Top menu navigation

3/07/2014

Rybka plum


Juhuuuuuu! 
w Rzymie wiosna pełną gębą! Mam nadzieję, że już nie odpuści :)
Słońce wpycha się wszędzie, drzewa kwitną i mi energii przybyło, mimo, iż nos wciąż zatkany, a gardło drapie. 



Ryba chodziła za mną długo! Pierwszego rybnego smaka zaspokoiłam w domu - śledzik w śmietanie i pyreczki, niebo w gębie <3 zjadłam chyba z 3 porcje!
Ale to jeszcze nie starczyło, by zaspokoić mój rybny apetyt. By go uciszyć na dłużej. O nie.
Teraz przyszła na rybę z innej paczki. Przy okazji choróbska przyznaję się do lenistwa. Z łóżka mogłabym nie wychodzić! Ale to słońce? I głód. Głód zawsze zwycięża. Wyrochlałam się z mojej twierdzy i doczłapałam do kuchni. A tam już nie tak przytulnie i cieplutko, jak w królestwie. 
Trzeba było działać szybko...

Ziołowa ryba z pikantnymi grzankami.

Na jedną porcję potrzebujemy:
2 średniej wielkości filety rybne
Mieszanka przypraw do ryb
Masło
Oliwa z oliwek

Grzanki:
2 kromki chleba tostowego
Oliwa z oliwek
Przyprawy: zioła prowansalskie, sól, słodka papryka, peperoncino.

Oczyszczone filety układam na rozgrzanej patelni i dodaje 2 łyżki masła oraz oliwę, posypuję obficie przyprawami i patelnię przykrywam pokrywką.
Kromki chleba kroję pod skosem. Układam na bardzo rozgrzanej patelni, podlewam oliwą z oliwek i obsypuję delikatnie mieszanką przypraw.
Chleb smażę aż do złotości, a rybę aż zacznie się rozpadać :)
Proste, szybkie i smaczne :) w sam raz jako np. szybki obiad w pracy. 
Można przygotować szybko rano, przed wyjściem do pracy. A później tylko odgrzać w mikrofali.
Grzaneczki polecam do wykorzystania również jako dodatek do sałatek ;) 



1 komentarz: