Top menu navigation

6/14/2014

Tagliatelle z tuńczykiem i cukinią

Miało być aperitivo na plaży. 

Co to aperitivo? W Rzymie sprowadzono to do nazwy aperitivo, w innych częściach Włoch nazywa się to inaczej - zależnie od rodzaju podawanych potraw np. apericena, gdy mamy do czynienia z bardziej konkretnym jedzonkiem :)
Uogólniając, w moim odbiorze, aperitivo= koktajl (alkoholowy lub nie, może być też piwo, wino, sok, itp.) + otwarty bufet; forma spędzania wieczoru z przyjaciółmi pochłaniając olbrzymie ilości jedzenia; koszt, zależnie od miejsca , rodzaju oferowanych posiłków/zakąsek oraz ich ilości: od 7EUR do 10EUR. 





 Wracając... miało być aperitivo na plaży. Przyszła jednak burza. Podczas burzy nic mnie nie wyciągnie z domu. Nawet najlepsza oferta jedzenia ;)
Dlatego skończyło się na kolacji u mnie w mieszkaniu. Jednak lodówka zawartością nie kipiała... Po przejrzeniu zapasów w głowie zrodziły się dwa pomysły- makaron z tuńczykiem w sosie pomidorowym i makaron z tuńczykiem z cukinią. Nie mogąc sobie pozwolić na smakową skuchę przekopałam internet do góry nogami poszukując potwierdzenia dla moich wyobrażeń. Znalazłam inspirację


Wykorzystałam:
1 cukinię
1/4 średniej cebuli
3 małe puszki tuńczyka w oleju
sól
pieprz
zioła prowansalskie
mrożoną bazylię
makaron tagliatelle 


W dużym garnku wstawiłam posoloną wodę (osoloną do smaku, żeby była słona ale nie za słona) na makaron.
Cukinię pokroiłam w bardzo drobne plasterki, a cebulę w niewielką kostkę. Wrzuciłam na patelnię razem z tuńczykiem (olej z puszki również) i podsmażałam na małym ogniu. Smażyłam aż makaron był gotowy (gotujcie wg instrukcji na opakowaniu, u mnie to było 6 minut), Następnie prosto z garnka przełożyłam makaron na patelnię - bez studzenia makaronu wcześniej! Wymieszałam dokładnie i podałam posypując bazylią.
i gotowe ;) Gdyby nie zabrakło parmezanu w lodówce posypałabym również nim...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz